sobota, 29 października 2016

Zabawa w naśladowanie zwierzątek przez dzieci

A oto i historyjka, w której dzieci nasłuchują jakie zwierzę jest wymienione a potem je naśladują.
To zaczynamy.

Hokus pokus, czary mary,
podskakuje wokół nas króliczek szary.
A co to tak tupie, niczym  potężni drwale?
Oooo, to dwa słonie idą  ociężale.

Z lasu wynurzają się cztery niedźwiedzie,
oj chyba były w ulu na obiedzie.
A pszczoły nie bardzo zadowolone,
lecą za nimi, wrogo nastawione.

Wśród bagien podmokłych znalazły się żabki zielone
i spoglądały na to mocno zaniepokojone.
Nagle przyleciał czarny bocian nieduży
i wypędził żabki prosto do kałuży.

W tym czasie na niebie pojawił się orzeł
i stwierdził, że biednym żabkom pomoże.
A żabki z radości podskakujące
nie zauważyły
jak przyłączyły się siwiutkie zające.

Szarak nieduży, ale wesoły zerknął w górę
i dostrzegł dwa sokoły.
Wzrok sokoli wszystko dostrzeże,
także powolne, kolczaste jerze.

To już koniec tej historii dzieciaki.
Niech zapamiętają  wszystkie przedszkolaki!
Szanujcie i chrońcie wszystkie zwierzaki.


Dzieci były zachwycone takim naśladownictwem.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz